|
Bronislaw W. Woloszyn
Instytut Systematyki i Ewolucji zwierząt PAN
W Krakowie
Uwagi o „Najważniejszych problemach ochrony przyrody w Polsce”
1 . Uwagi ogólne
• Podtrzymuję swoja wypowiedź podczas ostatniego posiedzenia PROP, że lista „Najważniejszym problemów...” jest przegadana, zbyt długa, życzeniowa i niestety niekiedy mijającą się z prawdą. Zawisła nad nią magiczna liczba „100”. Drodzy Państwo to nie jest powrót Napoleona z Elby !
• W takiej formie dokument będzie moim zdaniem, kawałkiem solidnej, mało komu potrzebnej roboty i z całą pewnością nie wzruszy serc i sumień decydentów.
• Żaden z decydentów nie przeczyta go „od deski do deski”
2. Kilka przykładów
• Fakt, że społeczności lokalne z trudem akceptują ideę NATURA 2000 jest wina zarówno strony rządowej, która wykazała znaczną inercję w propagowaniu idei, jak również w niemałym stopniu nieodpowiedzialnej działalności niektórych organizacji pozarządowych, które zapominają, ze obszary Natura 2000 nie są rezerwatami, lecz powinny spełniać kryteria zasady zrównoważonego rozwoju.
• W Zachodniej Europy obszary Natura 2000 dopasowano w większości przypadków do istniejącej infrastruktury, która w Polsce dopiero tworzymy. Wiele obszarów wyznaczano nader beztrosko, szczególnie z tzw. „Shadow list”, nie biorąc pod uwagę lokalnych uwarunkowań. Wiele NGO jako podstawę swojego istnienia przyjęło negację budowy czegokolwiek, protestując czasem zupełnie bez sensu, bez znajomości meritum sprawy i wiedzy biologicznej dotyczącej branych przez nie „w obronę” grup organizmów. Powoduje to w odczuciu społecznym deprecjację samej idei i narastający opór.
• Alarmistyczne doniesienia o totalnym nieprzestrzeganiu przez Polskę konwencji i porozumień międzynarodowych są co najmniej przesadzone. Co najmniej niektóre przykłady nieprzestrzegania konwencji są chybione. Np. w przypadku „Eurobats”, Porozumienie zostało przez Polskę ratyfikowane w roku 1996 i jest w zasadzie przestrzegane. Prawda jest, ze nie ratyfikowano dotychczas niewielkiej zmiany polegającej na wymianie tytułu Porozumienia z „Porozumienie o Ochronie Nietoperzy w Europie” na „Porozumienie o ochronie populacji nietoperzy europejskich”. Istota tej zmiany nie dotyczy Polski, a wynika z faktu, że populacje niektórych gatunków nietoperzy zasiedlają również obszary pozaeuropejskie. Fakt ten będący przykładem niepotrzebnej opieszałości z naszej strony, w niczym nie umniejsza realizacji Porozumienia w naszym kraju.
• Sprawa tzw. „licencji chiropterologicznych” jest bulwersującym przykładem próby zawłaszczenia przez niektóre NGO decyzji o prowadzeniu badań naukowych nad nietoperzami. Sam fakt jest sprzeczny z obowiązującym w Polsce prawodawstwem, a zgoda na prowadzenie konkretnych badań wydana przez MOŚ jest równoznaczna z licencją. Nieporozumieniem jest np. żądanie przez niektóre NGO, aby niedouczony facet dlatego, ze kolesie nadali mu tytuł „obrączkarza” mógł sobie dowolnie obrączkować nietoperze kiedy chce i jak chce. O żadnym „blokowaniu” wejścia Porozumienia w życie nie ma więc mowy. Dawanie takich przykładów jako nieprzestrzegania umów jest w najlepszym co najmniej dwuznaczne.
• Równie niepoważne jest ciągle straszenie „lasami”. Zresztą w świetle projektu nowelizacji ustawy o ochronie przyrody punkt 11 , a przynajmniej jego końcowa część są nieaktualne.
• Inny przykład, punkt 23: dotyczy preparowania zwierząt. Kolekcje zoologiczne czy botaniczne z przyczyn oczywistych powinny być licencjonowane dla wyspecjalizowanych jednostek naukowych, bo tylko one zapewniają w miarę profesjonalne, bezpieczne i długotrwale przechowywanie tworzonych zbiorów. W tym wypadku każdorazowe wnioski o zgodę są zbyteczne. Osobnym problemem są trofea myśliwskie te powinny być rozpatrywane indywidualnie.
• Punkt 24 jest nieporozumieniem. Jakiż to „potencjał” mają parki krajobrazowe. One po prostu umierają z braku pieniędzy.
• Punkty 30 i 31 są prawie tożsame, a stan aktualny wynika z z niewłaściwych rozwiązań prawnych. Dlaczego , np. w Niemczech przy nieco tylko większej powierzchni kraju i dwukrotnie liczniejszej ludności krajobraz jest prawie „pusty” tzn. nie zaśmiecony chaotycznym budownictwem ? Bo są odpowiednie przepisy, ale to nie leży w gestii MOŚ. Skoncentrowane budownictwo znakomicie obniża koszty komunalne i infrastruktura.
• Dotyczy to także punktu 32. Dochodzą mnie słuchy, że na terenie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej planuje się „Geopark” Piękna idea, ale spóźniona o jakieś 60 lat. Krajobraz Jury został bezpowrotnie zniszczony chaotyczną zabudową.
• Punkt 33. Brak pieniędzy. To samo dotyczy punktu np. 35.
• Punkt 34. Tak jest. Ale też np. Ekofundusz ogłasza konkurs na wykonanie czegoś tam, z góry wykluczając instytuty naukowe merytorycznie przygotowane do realizacji takiego projektu, bo trzeba pomoc komuś tam z biednych amatorów(fakt autentyczny!).
3. Uwagi końcowe:
Podane powyżej przykłady nie wyczerpują oczywiście wszystkich wątpliwości związanych z dokumentem. Po zapoznaniu się z nim można go streścić następująco:
• Najważniejszym brakiem w ochronie przyrody w Polsce jest brak pieniędzy (dotyczy to zresztą wielu innych dziedzin, w tym oczywiście nauki).
• Dokument powinien być zredukowany do kilku, najwyżej kilkunastu problemów istotnie zależnych od Ministerstwa Środowiska wraz z podaniem możliwych rozwiązań. Nie da się tego zrobić na kolanie z wtorku na środę. PROP pełni funkcję doradcza Ministra Środowiska, a nie doradcą wszystkich.
• Pozostałe problemy leżące w gestii innych resortów można dołączyć do dokumentu np. w formie aneksu z uprzejmą prośba do Ministra, aby zechciał zainteresować nimi kolegów z Rady Ministrów.
• Podawane przykłady powinny być prawdziwe, uwzględniające rzeczywiste problemy i możliwe do rozwiązania. Życzenia składać sobie możemy u cioci na imieninach.
• To co napisałem to są niekiedy gorzkie słowa. Nie wynikają z mojego zniechęcenia do idei ochrony przyrody, ale z faktu, że kamieniami można rzucać w różne strony i zawsze trafi się winnego, a nie tylko w jedną stronę na ul. Wawelską.
• Nie zmienia to oczywiście faktu, że egzekwowanie prawa w naszym kraju jest dalekie od zadawalającego.
• Na koniec generalna zasada: ABY SKUTECZNIE CHRONIĆ COKOLWIEK, TRZEBA IDEĘ OCHRONY ZASZCZEPIĆ W SERCACH LUDZI, ERGO TRZEBA SZUKAĆ PRZYJACIÓŁ, A NIE MNOŻYĆ WROGÓW.
|